Dużo mówi się o interwencji państw Europy w sprawie Białorusi. Bo kiedy podstawowe prawa człowieka są łamane – świat reaguje. Przynajmniej powinien. Czasami jednak należy rzucić trochę więcej światła na haniebne incydenty i tu wkraczają osoby z różnych sfer życia. W odpowiedzi na brutalne, policyjne interweniowanie podczas protestów z 7. sierpnia światowi i nasi rodzimi twórcy postanowili coś zrobić.
Spis treści
O jeden krok za daleko
Artyści, muzycy i filmowcy zapewne wykorzystują lato do podróży i utęsknionych urlopów, ale od społecznej frustracji wolnego nie ma. Po wzburzeniu jakie spowodowało powstanie stref wolnych od LGBT+ na terenie naszego państwa, kolejnym paskudnym zagraniem było policyjne stłumienie pokojowo protestujących przeciwko aresztowaniu Małgorzaty ,,Margot’’ Szutowicz. Ponieważ emocje nie opadają, a w sprawie homofobicznych zachowań generalnie nic się u nas nie robi, to znamienite grono twórców wzięło sprawy w swoje ręce. Wystosowany został list do szefowej Komisji Europejskiej, Ursuli von der Leyen, z wezwaniem do reakcji na represje wymierzane społeczności LGBT+ w Polsce.
Holland i Spółka
Petycję poparło wiele znanych nazwisk, w tym Pedro Almodovar, Agnieszka Holland, Olga Tokarczuk i Slavoj Zizek. Artyści apelują o spokój dla osób LGBT+ oraz zaprzestania wspierania organizacji propagujących homofobię. Twórcy zwracają również uwagę na zaniepokojenie o przyszłość demokracji w Polsce – kraju, który kiedyś godnie walczył przeciwko totalitaryzmowi. Podpisani zaprzeczają komentarzom polskich władz i policji i sprostowują, że nie były to akcje chuliganów czy prowokacje, ale raczej ,,desperackie akty oporu przeciwko upadlającej, motywowanej homofobią mowie nienawiści’’. Treść całego listu można przeczytać na facebookowym profilu Olgi Tokarczuk.
Ważni sojusznicy
Choć taki list jest bardzo skutecznym i silnym apelem, to i na co dzień zauważane są małe i ważne starania sojuszników społeczności LGBT+. A te wybrzmiewają głośno, gdy swoje poparcie i ciepło przekazuje osoba publiczna. Kayah już po raz kolejny jasno wypowiada się o tolerancji i możliwości zawierania związków partnerskich w Polsce. Pięknym i bardzo mocnym gestem była wypowiedź powstanek warszawskich – Wandy Traczyk-Stawskiej i Anny Przedpelskiej-Trzeciakowskiej, w szczerym materiale o atakach na osoby LGBT+. Wśród blogerów swoje stanowisko wyraziła Janiną Bąk, która przemówiła na wrocławskim proteście i wyraziła wielkie zaniepokojenie tak silną homofobią w Polsce. Jej słowa wyszły na ulice… dosłownie. Wypowiedź o numerowaniu ludzi można zobaczyć już w postaci naklejek na polskich ulicach.
Mam wrażenie, że zaczynamy się cofać z czasów, które wydają się już przecież tak ucywilizowane. Wiele kwestii nadal musi spoczywać w rękach sfrustrowanych obywateli. Niestety w tej batalii cenę ponoszą osoby publiczne, które często stają się persona non grata. Jednak wielkie brawa, jeżeli nie jest to dla nich taśmą na ustach, a właśnie motywacją, by walczyć dalej. Dla tych, którzy aktualnie trafili na celownik faszyzmu i opresyjnej władzy.