Przez wielu postrzegany jako „serial dla prawdziwych geeków”, Teoria Wielkiego Podrywu nie cieszy się wielkim uznaniem wśród osób określanych tym mianem. Mało tego, wielu geeków naprawdę nie znosi Sheldona i jego przyjaciół. Dlaczego? Oto kilka powodów!
Spis treści
1. Serial nie jest skierowany do geeków i nerdów, ale do tzw. „przeciętnego widza”, który równie dobrze mógłby w tym czasie oglądać np. Przyjaciół i nie zrobiłoby mu to różnicy.
Zobacz również: 16 rzeczy, których nie powinno się mówić geekowi

giphy.com
2. Śmiech publiczności zwykle nie wynika z tego, że zdarzyło się coś zabawnego – ma jedynie wskazywać widzowi, kiedy się śmiać.

giphy.com
3. Subkultura geeków i nerdów jest w serialu przedstawiona jako zbiór stereotypów, nie mający pokrycia w rzeczywistości.

„Tak to robimy w Shire” / giphy.com
4. Ludzie oglądający serial zaczynają kojarzyć wszystkich geeków z Sheldonem.

giphy.com
5. „Teoria Wielkiego Podrywu” stara się przedstawić wybrane elementy subkultury tak dokładnie, że momentami staje się to wręcz absurdalne.

giphy.com
6. Odniesienia do popkultury są tak oczywiste, że większość geeków tylko wywraca oczami.

„Uwierz w magię, Mugolu” / giphy.com
7. Serialowi brakuje naprawdę dobrych, hermetycznych dowcipów dotyczących filmów, gier i cosplayu.

giphy.com
8. Bohaterowie kładą zbyt duży nacisk na wykształcenie i tytuły naukowe, umniejszając np. zdolności umysłowe Penny (która jest tak naprawdę najlepiej przystosowana do życia z nich wszystkich).

giphy.com
9. Postacie są dość płytkie i stereotypowe.
Zobacz również: 7 pomysłów na prezent dla geeka

giphy.com
10. Serial coraz bardziej przypomina „Przyjaciół” – tylko z dużą ilością nawiązań do Star Treka.

giphy.com
A Wy co myślicie o Teorii Wielkiego Podrywu? Zgadzacie się z naszą listą czy macie zupełnie inne zdanie? Dajcie znać w komentarzach!
(źródło: youtube.com, theguardian.com, reddit.com)
11 komentarzy
Nie wiem na czym bazuje stwierdzenie „wielu geeków” oraz skąd wzięły się te powody. Wymienione cechy, albo dotyczą subiektywnej oceny albo wybiórczego patrzenia na serial. Myślę, że zgodzić się można tylko z tym, że serial przypomina Friends, ale jest tak przecież z wieloma innymi (np. tak było ewidentnie z How I Met Your Mother). Sam jestem geekiem i uwielbiam ten serial. Hermetyczne żarty pojawiają się jak najbardziej. Poniekąd jest stereotypowo, ale jak na telewizję USA, która operuje samymi stereotypami to ten serial kilka próbuje łamać. Pokazywane są różne aspekty zainteresowań nauką i popkulturą co daje dosyć dobry obraz.
w pelni sie zgadzam.
plytki humor, jazda po stereotypach i intelektualna pustka
Absolutnie nie zgadzam się z tą lista. Wg mnie taka listę mógł stworzyć tylko ktoś kto nie rozumie serialu.
Pozdrawiam widziałam wszystkie odcinki .
Widać że Pani Asia Szyszka nie była przygotowana do artykułu ponieważ serial powstaje przy prawdziwej widowni więc nie ma tutaj mowy o wskazywanie nam kiedy się smiac.
osoba która pisała ten artykuł podała by skąd brała te informacje bo moim zdaniem szukała tylko mocnego tematu przyciągającego ludzi do przeczytania, jedyny minus tego serialu to sposób jego tłumaczenia w przekładaniu na język polski, kilka razy oglądałem go w pl tv i tragedia związana z przełożeniem us żartów na pl.
Będąc w wytwórni produkującej serial mozna sie dowiedzieć ze widownia reaguje śmiechem spontanicznie o ile scena jest rzeczywiście smoeszna. A jeśli okaże się że wyjsciowo „śmieszna” scena nie bawi to scenariusz jest na bieżąco zmieniany. Także szacun za coś takiego.
Ej… Czepiacie się. Akurat stereotypowe zarysowanie postaci i wyolbrzymianie nerdowskich cech postaci robi doskonałą robotę. Odciniki są przez to szybkie i czytelne i mogę się założyć, że każdy geek miał w życiu choć raz sytuację opisaną w serialu. Mnie tam ten serial śmieszy.
Meh, to, że stereotypy to przesada. Postaci w tym serialu są dynamiczne, bo zmieniają się w trakcie trwania akcji… A jeśli ktoś nie ogarnia żartów odnośnie gier, komiksów i filmów, bo wydają mu się „nieśmieszne” oraz „na niskim poziomie” to ten ktoś ma ewidentnie ze sobą problem lub nie ma do siebie wystarczającego dystansu. Ja, jako tzw. gamer i koneser filmów fantastycznych, uważam osobiście, że ten, kto tworzy ten serial jest niezwykle kreatywny oraz inteligentny, bo nie tworzy szmiry pokroju „Dwóch spłukanych dziewczyn”.
To najlepszy serial!
Chyba te listę tworzył które kto nie obejrzał tego serialu
Serial jest świetny. Na pewno teraz widzę wszędzie Sheldonów… Ech
Mamy inne zdanie