Joanne Rowling miała sporo trudności związanych z zachowaniem w tajemnicy treści niektórych tomów sagi o Harrym Potterze. Na szczęście pomagali jej w tym brytyjscy agenci.
Spis treści
Rowling pod obserwacją
Kiedy powstaje coś wielkiego, wszyscy chcą w tym uczestniczyć. Tak właśnie było z książkami Rowling. Autorka momentami nie wiedziała, gdzie się schować – ludzie grzebali w jej śmietniku, żeby odnaleźć kawałki papieru z zapisanymi rozdziałami czy pojedynczymi zdaniami.
Zobacz również: 11 tajemnic zdradzonych przez J.K. Rowling

tumblr.com
Założyciel wydawnictwa Bloomsbury (pod którego szyldem wydawała książki pisarka), Nigel Newton, opowiedział niedawno w wywiadzie o tamtych wydarzeniach. „Byliśmy w samym oku cyklonu„, przyznał. „W tym czasie musieliśmy zorganizować ścisłą ochronę, ponieważ ludzie próbowali ukraść manuskrypt.”

instagram.com
Brytyjski wywiad na pomoc pisarce
Jednak to nie jedyna pomoc, jaką Rowling i wydawnictwo uzyskali podczas prac nad nową książką. Kiedy na warsztacie był Zakon Feniksa, brytyjscy szpiedzy pomogli w znalezieniu kopii książki w Internecie. Zadzwonili z tą informacją do Newtona, a on dał tekst do przeczytania jednej z edytorek. Na szczęście okazało się, że była to fałszywa wersja.

twitter.com
Spytani o tę akcję, agenci odparli dziennikarzom, że „nie będą komentować swojej obrony przed czarną magią„. Wygląda na to, że wśród szpiegów także są wielbiciele Harry’ego Pottera!
(źródło: mashable.com, nme.com)