Jak co roku, Biblioteka Narodowa wydała raport, z którego dowiemy się, ilu Polaków rzeczywiście czyta książki. Zestawienie pokazuje też jasno, ilu z nas nie czyta wcale. Niestety, liczby wskazują jasno, że sięganie po lekturę nie jest zbyt popularną formą spędzania czasu. Pozostaje pytanie, jakie są przyczyny tego zjawiska?
Co najmniej jedną książkę w 2017 roku przeczytało raptem 38% Polaków. Dane te dotyczą osób w wieku od 15 lat wzwyż, więc można przypuszczać, że uczniowie i studenci stanowią lwią część tych danych. To również mało krzepiąca wiadomość. Z drugiej strony, biorąc pod uwagę ostatnie 10 lat, ok. 38% to poziom, który się utrzymuje – nie rośnie, ale według znawców nie jest jeszcze dramatyczny.
Spis treści
Jak czytają w sąsiedzkich krajach?
Ciężko nam się z tym zgodzić, jeśli polskie czytelnictwo zestawimy z danymi z sąsiednich krajów. Według badania Eurobarometru (2016 r.) od lat mocno odstajemy. Jeśli nieczytających Polaków jest 62%, to w Niemczech nie czyta zaledwie 22% obywateli, w Czechach 18%, a na Słowacji 32% i Litwie 33%. Jednym słowem jest bardzo kiepsko i szereg kampanii promujących czytelnictwo jak widać na niewiele się zdaje.
Rynek książki ma się nieźle
Te dane dziwią jeszcze bardziej, jeśli spojrzymy na uginające się od nowości półki w księgarniach i salonach prasowych. Każda z nich okazuję się nowością. Jak te dwa fakty mają się do siebie? Można przypuszczać, że czyta tylko pewna grupa Polaków. Jeśli już czyta, to najczęściej więcej, niż jedną książkę w roku. I właśnie te osoby “napędzają” rynek książki.

Tomasz Makowski, dyrektor Biblioteki Narodowej twierdzi, że książki odzyskują prestiż i stanowią prezent, który chętnie sobie wręczamy. To prawda, książki pełnią rolę dobrego prezentu, ale czy zawsze osoby obdarowane je czytają? Tego już nie sposób sprawdzić.
I choć scrollowanie niedługo zacznie być sportem narodowym (co widać we wszystkich środkach transportu publicznego), to nie spośób zrzucić wszystkiego na erę smarfonów. Czytelnika najpierw trzeba wychować. Nie bez powodu Badania Biblioteki Narodowej wzięły pod uwagę również i kwestię otoczenia. Wyniki sa alarmujące i jasno pokazują, że rodziny, w których nie czyta się książek, wychowują osoby, które nie będą czytać jako dorośli.
