Prowadząca w tabeli hiszpańskiej ekstraklasy piłkarskiej Barcelona pokonała przed własną publicznością Sevillę 2:1 w 26. kolejce. Katalończycy mają 66 punktów i wyprzedzają o osiem wicelidera Atletico. Sevilla grała bez leczącego kontuzję Grzegorza Krychowiaka.
Barcelona coraz pewniejszym krokiem zmierza po drugi z rzędu i trzeci od 2013 roku tytuł. W niedzielę na Camp Nou zrewanżowała się drugiemu z rywali, z którymi w tym sezonie przegrała (3 października 1:2 w Sewilli). Wcześniej rozgromiła Celtę Vigo 6:1 po tym, jak w rundzie jesiennej uległa zespołowi z Galicji 1:4.
Na Camp Nou prowadzenie jednak objęli goście – w 20. minucie bramkę zdobył Vitolo. Jednak niespełna kwadrans później efektownym strzałem z rzutu wolnego popisał się Argentyńczyk Lionel Messi, który trafił w samo „okienko” i nie dał szans bramkarzowi rywali. Krótko po przerwie było już 2:1, a na listę strzelców wpisał się Gerard Pique.
Licząc wszystkie rozgrywki, był do 34. kolejny mecz bez porażki „Blaugrany”, która wyrównała rekord Realu Madryt z sezonu 1988/89. W tym czasie odniosła 28 zwycięstw (komplet w ostatnich dziewięciu kolejkach) i zdobyła 102 bramki.
W hitowym spotkaniu tej kolejki w sobotę Real przegrał u siebie w derbach z Atletico 0:1. Jedyną bramkę zdobył Francuz Antoine Griezmann, który po udanym kontrataku pokonał bramkarza Realu Keylora Navasa w 53. minucie. Defensywa gości, która w dotychczasowych 26 meczach straciła zaledwie 11 goli, ponownie okazała się nie do sforsowania. Po tej porażce, pierwszej pod wodzą Zinedine’a Zidane’a, „Królewscy” mają 54 punkty i tracą do lokalnego rywala już cztery, a do Barcelony – 12.
https://www.youtube.com/watch?v=xVMoN7lS6bU
W innym niedzielnym meczu dotkliwej porażki doznała Valencia, która wygrała ostatnie cztery mecze (w tym 6:0 i 4:0 z Rapidem Wiedeń w Lidze Europejskiej) i dała swoim kibicom nadzieję na solidną końcówkę nieudanego sezonu. Jednak grającym u siebie „Nietoperzom” Athletic Bilbao nie pozostawił żadnych złudzeń, pokonując ich 3:0.
To źle wróży Valencii, która trafiła na tego samego rywala także w 1/8 finału Ligi Europejskiej. Pierwsze spotkanie odbędzie się 10 marca w Bilbao, a rewanż – tydzień później.
W południe na czwartym miejscu umocnił się Villarreal, który łatwo wygrał przed własną publicznością z Levante 3:0. To najwyższe zwycięstwo ligowe „Żółtej Łodzi Podwodnej” w tym sezonie. Ma 52 punkty, o dwa mniej od trzeciego Realu Madryt, za to o 11 więcej od piątej Celty Vigo i szóstej Sevilli. Villarreal jest więc coraz bliższy zapewnienia sobie prawa startu w eliminacjach Ligi Mistrzów. (PAP)